|
Historia
Śląska
Umieszczona niżej bardzo krótka historia Śląska pochodzi z książki "Śląsk,
takie miejsce na ziemi", gdzie zilustrowana jest dodatkowo wieloma
zdjęcia i rysunkami. Zachęcamy do sięgnięcia po tę interesującą pozycje,
w której poruszono jeszcze wiele innych zagadnień z dziedziny śląskiej
historii, kultury i gwary. Omówioną poniżej historię podzielono na 10
rozdziałów, które zasadniczo odpowiadają okresom przynależności Śląska
do poszczególnych państw.
1. W słowiańskiej
wspólnocie
(od I wieku n.e.)
Ślady pobytu człowieka na ziemiach dzisiejszego Śląska sięgają aż ok.
200 tys. lat p.n.e. Jednak do przełomu starej i nowej ery, przewijających
się przez ziemie śląskie ludów, nie należy wiązać z jakąś konkretną kulturą:
słowiańską, germańską czy jeszcze inną. Dopiero od I wieku n.e., przez
ok. 400 lat, ziemię dzisiejszego Śląska zamieszkiwało plemię Lugiów, których
uważa się za Prasłowian. Słowianie zaś przybyli na te ziemie w V wieku
n.e. i pozostali tu już na zawsze. Nowi przybysze wymieszali się ze starszymi
- Lugiami i rozpoczął się okres tworzenia oryginalnej kultury słowiańskiej.
W prasłowiańskich czasach należy szukać etymologii dzisiejszej nazwy "Śląsk",
pochodzącej od słowa "slęga" - wilgoć, miejsce podmokłe. Dokładniejszy
opis grup ludnościowych na Śląsku pojawia się dopiero w IX wieku, u tzw.
Geografa Bawarskiego, który wymienia z nazwy poszczególne plemiona śląskie,
jako odrębne jednostki terytorialne. Były to plemiona Gołęszyców (5 grodów
w okolicach dzisiejszego Raciborza), Opolan (20 grodów w okolicach Opola),
Ślężan (15 grodów w okolicach Wrocławia) i Dziadoszan (20 grodów w okolicach
Głogowa), zaś inne dokumenty wymieniają jeszcze Trzebowian (koło Legnicy)
i Bobrzan (koło Żagania). Do dnia dzisiejszego zachowały się resztki wałów
ziemnych gołęszyckiego grodu w Lubomii, miejscowości leżącej między Raciborzem
a Wodzisławiem Śl. (zachęcamy do zwiedzenia!). Prawdopodobnie gród w Lubomii
i inne śląskie grodziska zniszczone zostały pod koniec IX wieku, kiedy
słowiańskie plemiona śląskie ugięły się pod naporem Państwa Wielkomorawskiego.
2. Wielkomorawski
epizod
(ok. 890/900 - ok. 906/7)
Zanim powstało polskie państwo piastowskie, Śląsk podporządkowany był
w latach 890/900-906/7 Państwu Wielkomorawskiemu. Ten morawski epizod
jest godny uwagi. Około roku 818 książę słowiański Mojmir (818-846) założył
Państwo Wielkomorawskie, obejmujące terytorium dzisiejszych Czech. Jego
następcy: Rościsław (846-870) i Świętopełk (870-894) powiększyli Wielkie
Morawy o tereny Słowacji, Panonii i Serbów łużyckich. Książę Rościsław
przyjął chrześcijaństwo z Bizancjum i na ziemię Słowian przybyli pierwsi
misjonarze - święci Cyryl (zm. 869 r.) i Metody (zm. 885 r.). Około 890/900
roku potężne Państwo Wielkomorawskie opanowało południowe ziemie dzisiejszej
Polski, w tym również Śląsk. Jak dowiadujemy się z dawnego "Żywota św.
Metodego", Wielkomorawianie na podbitych przez siebie ziemiach krzewili
chrześcijaństwo. Stąd możemy przypuszczać, że na Śląsk chrześcijaństwo
dotarło o wiele wcześniej, niż na inne ziemie polskie (przed 966 rokiem
- to jest datą oficjalnego chrztu Polski za Mieszka I). "Chrzest Śląska"
musiał nastąpić jednak nie później niż w 906/7 roku, gdyż wtedy Państwo
Wielkomorawskie przestało istnieć, zniszczone m.in. przez Węgrów. Ten
chrzest w czasach morawskich był w obrządku greckim. Oczywiście chrystianizacja
to proces bardzo długi, który na Śląsku został zakończony dopiero pod
rządami Czech i Polski.
3. Pod rządami
Czech
(ok. 906/7 - ok. 990)
Najazdy Węgrów na Morawy natychmiast wykorzystało możnowładztwo czeskie,
tworząc na gruzach upadających Wielkich Moraw swoje własne państwo. Młode
Czechy, pod względem politycznym i kościelnym, w dużej mierze zależne
były od Niemiec. Pod wpływy Czech dostał się wtedy również Śląsk. Czesi
bowiem czując się spadkobiercami Wielkich Moraw sięgnęli po Śląsk, jako
po coś prawnie do nich należącego. Ten czeski okres rządów nad Śląskiem
nie był czasem spokoju i budowania, a raczej walki o władzę na tronie
czeskim. Doszło nawet do bratobójstwa wśród panującego tam rodu Przemyślidów,
kiedy to Bolesław I Okrutny zamordował swego starszego brata św. Wacława.
W tym okresie nastąpiła też druga misja chrystianizacyjna na te tereny
Śląska, które już wcześniej objęte były misją metodiańską. Trzeba bowiem
powiedzieć, że św. Metody nauczał i liturgię sprawował nie tylko w obrządku
greckim, ale dodatkowo jeszcze w języku słowiańskim. Tego nie mogli znieść
nowi zwierzchnicy czeskiego Kościoła - Niemcy. Zarządzili więc, wspólnie
z duchowieństwem czeskim, ponowną misję, ale już w obrządku łacińskim.
Na czele tej nowej, łacińskiej misji miał przybyć na Śląsk późniejszy
św. Wojciech. Mogło się to zdarzyć w latach 981/2-989. Potwierdza to dawna
tradycja i "Żywot św. Metodego": "Przyszedł Wojciech do Moraw i do Czech
i do Lechii (Polski), zniszczył wiarę prawdziwą i słowiańskie pismo odrzucił
i wprowadził język łaciński i obrządek łaciński /.../".
4. Pod rządami
Polski
(ok. 990 - 1335)
Około 990 roku pierwszy historyczny władca Polski z dynastii Piastów Mieszko
I wykorzystał spór czesko-niemiecki i odbił Śląsk od Czechów. Przyłączenie
tej ziemi do Polski było czymś całkowicie naturalnym. Geograficznie (Czechy
od Śląska oddzielały góry), kulturowo, a przede wszystkim językowo, śląskie
plemiona były bliższe Polanom niż Czechom. Kolejnym wydarzeniem umacniającym
związki Śląska z Królestwem Polskim było utworzenie w 1000 roku diecezji
we Wrocławiu, co ostatecznie zerwało związki kościelne tej dzielnicy z
Czechami. Czesi oczywiście wielokrotnie podejmowali próby odbicia Śląska,
co jedynie na krótko udało się im w latach 1038/50. Potem jednak Czesi
oficjalnie zrzekli się praw do Śląska. Po raz kolejny problem zarysował
się po śmierci Bolesława Krzywoustego, który w 1138 roku podzielił Polskę
na dzielnice pomiędzy synów (czytaj s. 18 i 19). Doprowadziło to do rozbicia
dzielnicowego państwa i jego wielkiego osłabienia. Podobne procesy następowały
na Śląsku. Syn Krzywoustego, Władysław Wygnaniec, został dziedzicem dzielnicy
śląskiej, ale musiał przed braćmi uciekać do Niemiec. Na Śląsk wrócili
wprawdzie jego dwaj potomkowie, ale podzielili dzielnicę między siebie
na Dolny i Górny Śląsk. Kolejne lata pogłębiały rozdrabnianie się Śląska
na dzielnice.
|
Proces ten był o tyle niebezpieczny, że podobnie jak Śląsk rozbita była
cała Polska, zaś nasz południowy sąsiad - Czechy przeżywały wówczas czasy
swojej największej potęgi. Praski dwór wciągał stopniowo w swą orbitę
zależności kolejnych książąt śląskich. Jednych poprzez wspaniałości czeskiej
kultury, innych zaś narzędziami politycznymi i wojennymi. Już w 1289 roku
przysięgę lenną złożył Czechom książę bytomski, w 1327 roku - książęta:
niemodliński, raciborski, cieszyński, kozielsko-bytomski, wrocławski,
opolski, zaś w 1328 roku przyszła kolej na książąt: ścinawskiego, oleśnickiego,
żagańskiego, legnicko-brzeskiego... i tak stopniowo cały Śląsk został
podporządkowany Czechom. Tymczasem Królestwo polskie jednoczyło się pod
berłem Władysława Łokietka (1305-1333) i Kazimierza Wielkiego (1333-1370).
Śląsk jednak nie mógł zostać włączony do zjednoczonego Królestwa Polskiego,
ponieważ książęta śląscy związani byli hołdem lennym z Czechami. Kazimierz
Wielki spisał w tej sytuacji Śląsk "na straty". Szukając u Czechów poparcia
politycznego, dla swego słabego jeszcze królestwa, w 1335 roku zrzekł
się praw do Śląska na korzyść Czechów, co potwierdził jeszcze dwukrotnie
w 1339 roku i w Namysłowie w 1348 roku.
5. Pod rządami
Czech
(1335-1526)
Po wielu latach czeskich starań, w 1335 roku, Śląsk stał się wreszcie
częścią Czech, co zaakceptował zresztą polski król Kazimierz Wielki. Królowie
Czech rozpoczęli wtedy ściślejsze wiązanie tej dzielnicy ze swym państwem.
Ze zniemczonych już wtedy Czech po Śląsku rozlała się fala Niemców. Zajmowali
oni najwyższe stanowiska państwowe i kościelne. Taka "germanizacyjna"
polityka dokuczliwa była nie tylko dla mieszkańców Śląska, ale również
dla samych Czechów. To m.in. stało się przyczyną wystąpień czeskiego patrioty
Jana Husa (1370-1415). Niestety jego błędne teologicznie nauki z domieszką
patriotyzmu stały się zarzewiem konfliktu, który najogólniej nazywa się
wojnami husyckimi. Objęły one swym zasięgiem także Śląsk. Autorytet czeskiego
państwa osłabł, zaś w I poł. XV wieku armie husytów i ich przeciwników
plądrowały i paliły śląskie miasta. W latach 1474-1490 Śląsk stał się
na krótko prowincją węgierską. Nastąpiło to po śmierci króla Czech Jana
z Poděbradu (1458-1471), gdy o tron czeski ubiegali się m.in. Władysław
Jagiellończyk i król Węgier Maciej Korwin. Władysław zdobył wtedy koronę
czeską (1471-1516), ale Maciej Korwin zatrzymał na krótko Śląsk, gdzie
jego rządy charakteryzowały się uciskiem i rabunkową gospodarką. Po śmierci
Korwina w 1490 roku, król czeski Władysław Jagiellończyk odzyskał Śląsk,
stając się dodatkowo królem Węgier. Posiadłości te i dwie korony dzierżył
później syn Władysława - Ludwik Jagiellończyk (1516-1526). Zginął jednak
w 1526, a zgodnie z międzynarodowymi umowami: Węgry i Czechy wraz ze Śląskiem
przypadły Habsburgom. Wtedy rozpoczął się długi okres autriackiego panowania
na Śląsku.
6. Pod rządami
Austrii
(1526-1740)
W okresie przejmowania Śląska pod wpływy Austrii, na ziemie te dotarło
już nowe wyznanie protestanckie. Jednak z czasem, rządzący w Wiedniu katoliccy
Habsburgowie, zaczęli prowadzić politykę eliminującą wyznanie protestanckie
z ziem im podległych. Taka polityka stała się m.in. przyczyną wojny 30-letniej
(1618-1648). "Katolickie" i "protestanckie" armie wkroczyły wtedy również
na Śląsk, znacząc swą drogę rabunkiem, gwałtem i pożogą. Za armiami zaś
szedł głód i śmiercionośne zarazy. Wojny, niestabilność i nadmiernie wysokie
podatki spowodowały wielki kryzys gospodarczy. Na Śląsku zanikł handel,
upadło rzemiosło... Zrujnowane i zadłużone miasta całymi latami nie potrafiły
odbudować swoich murów i mostów. Upadło też hutnictwo i górnictwo np.
w Tarnowskich Górach. Również W II poł. XVII wieku Austria, pochłonięta
wojną z Turcją, zainteresowana była głównie pobieraniem podatków, zaś
życie w swojej śląskiej prowincji pozostawiała przeważnie samemu sobie.
Trudno też mówić o jakiejś szczególnej germanizacji pod rządami austriackimi.
7. Pod rządami
Prus/Niemiec
(1740-1922)
Wykorzystując zamieszanie polityczne w Austrii, król Prus Fryderyk II
Wielki (1740-1786) najechał, zajął i wcielił do Królestwa Prus Śląsk (z
wyjątkiem ziem dawnego Księstwa Cieszyńskiego, które do 1918 roku pozostało
w granicach Austrii). Było to w 1740 roku, ale toczone kolejno trzy wojny
śląskie zakończyły się dopiero w 1763 roku. Do tej pory Śląsk był mało
znaczącą austriacką prowincją, teraz stał się ważną gospodarczo częścią
Prus. Prusacy sprowadzili na te ziemie niemieckich kolonistów, a poprzez
administrację dążyli do zniemczenia wszystkich dziedzin życia. Polityka
ta odnosiła znaczne sukcesy na Dolnym Śląsku, gdzie już na przełomie XVIII
i XIX wieku było zaledwie 20% ludności polskiej. Inaczej natomiast było
na Górnym Śląsku, gdzie, zwłaszcza na wsiach, ogromną większość mieszkańców
stanowiła rodzima polska ludność. Niewiele w tym względzie zmieniła ostra
polityka germanizacyjna zwana "Kulturkampf", prowadzona po 1871 roku,
kiedy Śląsk wraz z całymi Prusami stał się częścią zjednoczonego cesarstwa
niemieckiego. Trzeba jednak przyznać, że pod koniec XIX wieku Śląsk rozwinął
się gospodarczo. Powstawały kopalnie, huty, kolej... a niemiecka polityka
gospodarcza święciła sukcesy. Nie miało to jednak wpływu na sytuację narodową.
Mieszkańcy Górnego Śląska pozostali ducha polskiego. Kiedy po pierwszej
wojnie światowej, w 1918 roku, Polska odzyskała niepodległość, poważna
część Górnoślązaków opowiedziała się za przyłączeniem Śląska do Polski.
Wyrazem tego były trzy kolejne powstania śląskie (1919-1920-1921). Zaś
w 1921 roku przeprowadzono na terenie Górnego Śląska plebiscyt narodowy,
w którym aż 40,4 % ludzi, po tylu latach oderwania od Macierzy, opowiedziało
się "za Polską". Po tych burzliwych wydarzeniach ok. 30% Górnego Śląska
przyłączono do Polski.
|
8. Pod rządami Polski
(1922-1939)
W rezultacie plebiscytu i powstań śląskich ok. 30 % Górnego Śląska wróciło
w 1922 roku do Polski. (Pozostałe ziemie śląskie pozostały poza granicami
do 1945 roku.) Z tych śląskich ziem odzyskanych od Niemiec oraz z części
Śląska Cieszyńskiego (czytaj s.34) utworzono województwo śląskie ze stolicą
w Katowicach. Istniało ono w latach 1922-1939 i miało powiaty: bielski,
bielski-grodzki, cieszyński, katowicki, katowicki-grodzki, lubliniecki,
pszczyński, chorzowski-grodzki, rybnicki, świętochłowicki i tarnogórski.
Województwo to było najmniejsze w kraju (1,1 % powierzchni Polski), ale
wysokość dochodu na jednego mieszkańca świadczyła o jego bogactwie, co
było związane ze znacznym uprzemysłowieniem tego regionu. Żyło się zatem
na Śląsku dobrze, choć nie brakowało momentów trudnych, zwłaszcza w czasach
kryzysu gospodarczego w latach 1923/24 i 1929/34 lub podczas kryzysów
politycznych, czy też pod "twardą ręką" rządów sanacyjnych. Jednak, z
perspektywy lat, ludzie będą z zachwytem opowiadać jak to było "za staryj
Polski" (tak ten okres nazywano po 1945 roku) i "niy dają sie na nia pedzieć
nic złego"! Wiele emocji wzbudza, czasami jeszcze dzisiaj, AUTONOMIA ówczesnego
województwa śląskiego. Nie było to jakieś "państwo w państwie", ale region
o daleko posuniętej samorządności, którą dzisiaj ma większość regionów
Europy. Właśnie takie rozwiązania prawne, wraz z potencjałem gospodarczym
regionu i pracowitością Ślązaków, były przyczyną dobrej kondycji województwa
śląskiego w latach międzywojennych. Województwo to było oczywiście integralną
częścią Polski, ale posiadało (jako jedyne w Polsce) organa władzy lokalnej
w postaci Sejmu Śląskiego, w którym zasiadało "48 śląskich posłów", wybieranych
w wyborach powszechnych. Sejmowi Śląskiemu podlegały m.in.: władze powiatowe
i gminne, policja i żandarmeria, szkolnictwo, opieka zdrowotna, drogi,
rolnictwo, sprawy wyznaniowe, podatkowe i ustalanie budżetu.
9. Pod rządami
Niemiec
(1939-1945)
Druga wojna światowa była dla Ślązaków z województwa śląskiego szczególnie
okrutna. Od pierwszego dnia działań wojennych, czyli od 1 września 1939
roku, hitlerowcy prowadzili na śląskiej ziemi dwa fronty. Pierwszy - to
regularne działania przeciwko polskiej armii i lokalnym grupom oporu w
kilku śląskich miastach, z którymi na tym terenie Niemcy uporali się zasadniczo
w trzy dni. Drugi front - był z góry zaplanowanym mordowaniem powstańców
śląskich, dziennikarzy, polityków, księży i innych, znanych z publicznie
okazywanego przywiązania do Polski. Zamordowano wtedy m.in. 67-letniego
ks. Robotę (czytaj s. 57), którego z nienawiści bito i kopano tak długo,
aż dosłownie wdeptano go w ziemię. W pierwszych dniach wojny znalazła
się też pewna grupa Ślązaków, którzy ze strachu, podłego wyrachowania,
czy ze zwykłej głupoty - "stali się nagle gorliwymi Niemcami". Nazwano
ich "wrześniowymi Niemcami". Po przejściu frontu rozpoczęła się ponad
pięcioletnia okupacja, podczas której wszystkie ziemie śląskie stały się
częścią Rzeszy Niemieckiej. Całą ludność natomiast wpisano na listy narodowościowe
(Volkslisty), według następującego porządku: do grupy I i II zaliczono
"zasłużonych dla Niemiec", do III - zdatnych do zniemczenia i do IV -
spolonizowanych Niemców. Wprawdzie Niemcy kokietowali Ślązaków, podkreślając
ich rzekomo niemieckie korzenie, to jednak mówienie po polsku, nawet w
gwarze, było prawnie zabronione. Tragiczne też dla Ślązaków było powoływanie
ich do niemieckiej armii. Tylko nieliczni potrafili się od tego obowiązku
"wymigać", udając choroby, samookaleczając się lub dezerterując. Także
"wyzwalanie" Śląska przez Rosjan w 1945 roku niosło ze sobą bolesne wydarzenia.
Traktowali oni często Ślązaków jak Niemców - rabując, mordując, gwałcąc...
Nie lepsi też byli ciągnący za frontem polscy szabrownicy.
10. W Polsce po
1945 roku
Po drugiej wojnie światowej, na mocy niesprawiedliwych międzynarodowych
traktatów, Polskę uzależniono od komunistycznej Rosji. Obszar Polski uszczuplono
na wschodzie, "darując" w zamian tzw. "ziemie odzyskane" na zachodzie,
m.in. Dolny Śląsk i część Górnego Śląska - tzw. Opolszczyznę. Zaraz po
wojnie Rosjanie traktowali cały Śląsk jak podbity teren wroga, kradnąc
fabryki, szyny kolejowe, druty elektryczne, dobra kultury.. Prześladowano
setki tysięcy Ślązaków (czytaj s.44,45). Wielu za rzekome współpracowanie
z Niemcami skierowano do obozów karnych, np. do Mysłowic (zamordowano
2331 osób) czy Łambinowic. W powojennym kraju nie było demokracji, wolności
słowa, wyznania... Nieudolna państwowa gospodarka marnowała wysiłek i
potencjał umysłowy wielu Polaków, co w efekcie doprowadziło do wielkiego
kryzysu lat 80-tych, kiedy to w sklepach brakowało wszystkiego! W życiu
codziennym zapanowały obce dawniej na Śląsku: łapówkarstwo, cwaniactwo,
nieróbstwo... Centralna komunistyczna władza niszczyła społeczną aktywność
i regionalne tradycje. Górny Śląsk przedstawiano wtedy w prasie i telewizji
jako "region roboli" kopiących węgiel. A jego wydobywanie, i to za wszelką
cenę, nawet w niedziele i święta, było podstawą gospodarki ubogiego państwa.
Po 1989 roku
W sierpniu 1980 roku powstał w Polsce niezależny od komunistów związek
zawodowy i cały wielki ruch społeczny "Solidarność", który zmierzał do
demokratyzacji ustroju. Zbankrutowanego komunizmu nie reanimował już jednak
nawet, wprowadzony przez komunistów 13 grudnia 1981 roku, stan wojenny.
W niedzielę 4 czerwca 1989 roku w Polsce odbyły się pierwsze powojenne
wolne wybory, dając podstawę tworzenia demokratycznej i samorządnej III
Rzeczpospolitej. Przed Śląskiem stanęły jednak większe niż gdzie indziej
problemy. Oprócz budowania "nowego", trzeba dodatkowo likwidować skutki
rabunkowej gospodarki lat ubiegłych: zniszczenia ekologiczne, zacofanie
technologiczne itd. Czeka nas także restrukturyzacja nierentownego już
przemysłu, walka z bezrobociem...
|